Kilka lat temu porzuciłam miasto i wyprowadziłam się do maleńkiej warmińskiej wsi.

Jestem piratką wykorzystującą cudowne formy natury. 

Razem z MałymPieskiem żeglujemy codziennie przez przepełniony magią i pięknem świat 

warmińskich lasów i łąk. 

Z naszych pirackich wypraw wracam z kieszeniami pełnymi skarbów.

Pióra, kwiaty, liście, gałązki. Ćmy, motyle, nogi chrabąszczy.



Wszystko to układam w mandale.

 Dla Miłości,

dla Obfitości,

 dla Mądrości,

 dla Wolności...